Free Walking Tours – warto czy nie warto ?


Hiszpania | Andaluzja | Sevilla | 2017 Kwiecień - dzielnica żydowska

W praktycznie każdym większym mieście, można natrafić na tzw. Free Walking Tours, czyli spacery z przewodnikiem, w większym, bądź mniejszym gronie. Do tej pory, zaliczyłem kilka takich wycieczek, głównie w Hiszpanii – Malaga, Sevilla, Madryt, Barcelona. Jak to w praktyce wszystko wygląda ? Pojawiamy się o określonej godzinie, w ustalonym miejscu, przeważnie w pobliżu jakiejś znanej, turystycznej atrakcji, czekamy kilka minut aż zbiorą się ludzie i … zaczynamy spacer. Z reguły trwa on 1,5 – 2,5 godziny, a na końcu takiej wycieczki przewodnik zbiera napiwki.

Dlaczego lubię Free Walking Tours ?

W przeważającej większości, prowadzą je ludzie, którzy kochają swoje miasto i bardzo chętnie dzielą się nie tylko anegdotami przygotowanymi na potrzeby Tour, ale także chętnie odpowiadają na każde inne pytania – szczerze 🙂 Nie mają problemu, aby powiedzieć wprost, że np. ścisłe centrum Sevilli, Stare Miasto gdzie jest najwięcej must-see atrakcji (np. największa na świecie katedra gotycka) to trochę ściema, że to jest wręcz „Teatr, a prawdziwa Sevilla jest w dzielnicy Triana i Macarena” (czyli zupełnie gdzie indziej 😉 ). Dzięki Free Walking Tour w Sevilli jadłem chyba najlepszy deser w życiu – Torrija, w restauracji poleconej przez przewodnika, której no zwyczajnie bym nie znalazł, pomimo tego, że do perfekcji mam opanowane aplikacje TripAdvisor i FourSquare 😉

Spacer jest przeważnie bardzo ciekawy, odmienny od suchej wiedzy z książkowych przewodników. Być może to magia Hiszpanii, ale generalnie w tych hiszpańskich, wąskich uliczkach dzielnic żydowskich prawie zawsze są jakieś niewinne historie typu – ojciec ma córkę, do niej przychodzi kochanek, ojciec nakrywa parę, kochaś ucieka balkonem po drabinie, którą wcześniej wszedł, tyle tylko, że … tej drabiny już tam nie ma bo jak ojciec wracał do domu to stwierdził, że po co stoi jakaś drabina pod balkonem 😉 Niewinne historie, które potem okazują się być podstawą jakiejś znanej na całym świecie sztuki 🙂

Są też bardziej konkretne informacje. Taki przykład. Każdy tramwaj, automat z biletami, studzienka kanalizacyjna w Sevilli ma taki symbol: NO8DO (ta ósemka jest taka większa i bardziej jak symbol nieskończoności wygląda). Najpierw myślałem, że to symbol ichniejszego MZK czy innego Urzędu Miasta Szczecin 😉 No ale potem dowiedziałem się, że to historia / legenda, która ma … 700 lat. W XIII wieku był sobie król Alfonso X. O tron zaczął walczyć z nim jego … syn Sancho. Sevilla jako jedyna / jedna z niewielu pozostała lojalna królowi Alfonso, który koniec końców odparł atak syna. W ramach nagrody Sevilla nie dostała żadnych bogactw, złota. Jedynie małe podziękowanie. Według legendy NO8DO oznacza „No me ha dejado” – „She has not abandoned me”.
I tak sobie ta legenda trwa, ponad 700 lat utrwalając w ludziach przekonanie, że Sevilla to piękne miasto z duszą (co z resztą jest prawdą :P).

Złote Rady Grzegorza

  • Korzystanie z takich spacerów wymaga pewnego doświadczenia. Pamiętam, że na samym początku zdarzało mi się naciąć, tj. przychodzę o ustalonej godzinie, do określonej lokalizacji, a tam … nikogo nie ma 😛 Najlepiej poświęcić 20-30 min w Internecie na mały research, wpisać w Google np. „free walking tours Sevilla”, wybrać jakąś jedną firmę, której opis spacer(ów) nam się spodobał (przykład: Heart of Sevilla), a potem … odnaleźć ich np. na TripAdvisor i przeczytać w komentarzach co ludzie piszą 🙂
  • Małe, kameralne tour, gdzie jest zaledwie kilka osób, są wg mnie znacznie lepsze. Bardziej intymna atmosfera, więcej ciekawych opowieści, pytań. Oczywiście są też takie spacery, te najpopularniejsze, na które przychodzi 30-40 osób.
  • Z tego co wiem, to nie jest łatwy biznes, jest duża konkurencja więc no jednak, z czystej przyzwoitości wypada na końcu ten napiwek dać. Ja daję 5-10 EUR. Jeśli mi się kompletnie nie podoba to … ulatniam się w trakcie spaceru 😉
  • Jeśli jestem w dużym mieście, 1-2 dni, no to raczej zwiedzam „po swojemu” – nie mam wtedy czasu na Free Walking Tour. Natomiast, jeśli jestem w danym mieście dłużej i chcę je lepiej poznać to staram się w napiętym grafiku gdzieś tam znaleźć miejsce na free walking tour.
  • Na takim spacerze, nabyta wiedza jest raczej pobieżna, bardziej są to anegdoty i najważniejsze historyczne fakty. Generalnie chodzi o to, aby spacer bawił, a nie nudził 😉