To Tylko Momenty – blog podróżniczy

„Nieruchoma fotografia to chwila obdarzona przywilejem trwałości” – Susan Sontag

Trudno jednym zdaniem podsumować ideę, która mi przyświecała przy tworzeniu tego bloga, ale powyższy cytat jest niezły 😉 Podróże są dla mnie momentami, chwilami uwiecznionymi na zdjęciu. „Za pośrednictwem fotografii świat staje się serią niepowiązanych ze sobą luźnych cząstek” i w takiej formie chciałbym prowadzić tego bloga.

Jeden wpis = konkretny moment, chwila niezwiązana z innymi, stosownie opisana 😉 i uwieczniona na zdjęciu. To samo zdjęcie zrobione dzień później, albo o innej porze dnia może opowiadać zupełnie inną historię.

Co to jest moment ? To wycinek mojego życia, najczęściej podczas podróży, uwieczniony na fotografii. Pozornie nieistotny (stąd: To Tylko Momenty) bo zarejestrowany aparatem w ułamku sekundy, ale w praktyce często przełomowy, zmieniający człowieka.

Cała idea narodziła się chyba podczas oglądania galerii World Press Photo w Sevilli. Każde zdjęcie miało tam obszerny opis, tak, aby odbiorca mógł sobie całą historię odpowiednio wyobrazić. Dzięki temu zdjęcia mają kontekst, a ich charakter nie jest tak wyidealizowany, jak np. na Instagram, gdzie treść jest marginalna.

Odnośnie technicznych aspektów to założenie jest bardzo proste, zapożyczone z IT. KISS principle – Keep it simple, stupid. Ma być prosto, przejrzyście banalnie. Najważniejsze są zdjęcia i treść – reszta to tło.

O Mnie

Hejka, jestem Grzegorz i boję się, że pisząc sekcję O mnie będzie … za sucho haha.

Może zacznę od tego, że w mojej głowie zawsze miałem miliony pomysłów i hobby. Jako dzieciak zbierałem wszystko co się dało. Z dziwniejszych rzeczy – ślimaki xD Jeśli mam się skupić na kilku ostatnich latach to upłynęły one pod znakiem: podróżowania (i odhaczania miejsc z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO), fotografii, tworzenia brzmień do syntezatorów, uprawianiu piłki nożnej (no dobra, jako dzieciak robiłem to całymi dniami, a teraz to już tylko odcinanie kuponów od sławy 😉 ), zbieraniu hiszpańskich win.

Korci mnie, aby napisać, że byłem trochę aspołeczny, ale jeśli w szkole byłeś kapitanem szkolnej reprezentacji piłki nożnej no to … chyba jednak nie. Poprzestanę na tym, że byłem troszkę hmm wycofany i pewnie czasami dalej bywam.

Jakieś 4 lata temu zaliczyłem taki mały … shift 😉 Wcześniej do szczęścia wystarczała mi malutka grupka znajomych. Nie byłem zbyt towarzyski i nie potrzebowałem podróżować. Pod wpływem pierwszych, większych, samodzielnych podróży wszystko się zmieniło – polubiłem ludzi, a za jedną z fajniejszych czynności uważam … wspólne jedzenie 😉 Nieliczni mieli okazję zaobserwować i wytrwać przy tej transformacji 😉

Zawodowo, pracuję w IT (i tutaj wszyscy zasypiają – kiedyś napiszę jak to wszystko naprawdę wygląda 🙂 ), w takim samo-organizującym się zespole. Oznacza to, że jesteśmy … prawie wszystkim: programistami, solution architectami, devopsami – jeśli to komuś coś mówi 😉 Najbardziej brakuje mi w IT … możliwości chwalenia się 😉 – tak jak to jest w innych, kreatywnych zawodach. Klauzula poufności obowiązuje więc moje CV ma genialne projekty typu: Short, Proof of Concept project for 3 billion € revenue (yearly) company albo Earth Observation Platform for worldwide known airplane manufacturer xD Najważniejsze jednak jest to, że jako dzieciak uwielbiałem coś tworzyć, uczyć się, a teraz mogę to robić jako dorosły i jeszcze ktoś mi za to płaci 🙂

Lubię
  • Naleśniki 🙂
  • Czuć, że żyję. Lubię gdy każdy dzień jest nowy, inny, a wokół mnie dzieje się tyle, że moja głowa nie nadąża z odbieraniem bodźców 😉
  • Ludzi
  • Syntezatory xD
  • Słońce
  • Wspólne jedzenie w większym gronie
  • Jazdę autem nocą – relaksuje mnie 🙂
  • Tworzyć coś z niczego – pewnie dlatego pracuję w IT 😛
  • Fotografię krajobrazową + portrety
  • Bayern Monachium – kibicowałem im gdy miałem 10 lat, kibicuję im teraz i … będę im kibicować zawsze 🙂
Nie Lubię
  • Szarej pogody
  • Powolnych aut jadących lewym pasem 😉
  • Nie znoszę katarynek pierdzielących o wszystkim i o niczym, nie dających nikomu dojść do słowa. Znam kilka takich 😉
  • Nie lubię nijakich znajomości. Jeśli znajomość wydawała mi się perspektywiczna, ale po roku orientuję się, że wykres relacji przypomina martwego pacjenta, albo spadający samolot xD no to już nie marnuję czasu na taką „znajomość”. Albo kogoś lubię i chcę z kimś spędzać czas, cieszyć się znajomością, albo wolę poświęcić czas komuś innemu. W dobie social-mediów, na znajomość opartą tylko i wyłącznie na lajkach też się zapatruję średnio 😉

Moje plany podróżnicze

Czasem dobrze jest sformalizować pewne kwestie 😉 Oto moje plany / marzenia:

  • Hiszpanię widziałem prawie całą. Została mi kraina Basków i Valencia.
  • Od ponad dwóch lat nie mogę pojechać na Rugię – może w końcu mi się to uda 😉
  • Maroko – zawsze chciałem połączyć hiszpańską Andaluzję z Maroko. Andaluzja odhaczona. Maroko, nie 😉
  • Chcę … polatać dronem w Hong Kongu tak jak Krzysiek Gonciarz 🙂
  • Skopje – lubię architekturę brutalizmu. W Skopje, w latach 60-tych było trzęsienie Ziemi i odbudowa centrum miasta przypadła japońskiemu architektowi. Efektem są budynki jak z jakiejś gry komputerowej sci-fi / post-apo 😉
  • Chciałbym się gdzieś zaszyć na jakiejś tropikalnej wyspie – Bora Bora, Antyle Holenderskie, Bali 🙂
  • Chciałbym odwiedzić Czarnobyl
  • Pojechać jakimś busem, ogórkiem w świat, we dwoje xD
  • To Ja

    Na ten moment, tyle musi wystarczyć, aby udowodnić, że nie jestem jakimś tam botem czy innym AI 😉